Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przepisy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 września 2018

Nalewka wiśniowa


W tym roku obrodziły nam pięknie wiśnie, które od ok 4 lat owoców nie miały nawet na lekarstwo! Taki deficyt był! Ale w tym roku chyba wszystkie drzewka owocowe uginały się pod ciężarem owocowej obfitości, więc i wiśnia zabłysła bordowymi koralikami (pewnie wyjątek na kolejnych lat cztery).
Nalewki wiśniowej jeszcze nie robiłam, tak więc skoro nadarzyła się okazja, to ją czym prędzej pochwyciłam (może bardziej mąż pochwycił, bo On bidny dyndał na drzewkach obrywając wisienki, za to mnie przypadło w udziale drylowanie jedna po drugiej)! Drylownicy nie posiadamy, bo po cóż takowa, skoro wiśni nie ma!:P Ale daliśmy radę, przechodzę do przepisu, myślę prostego i smakowitego.

Składniki:
  • 1300 g wiśni bez pestki
  • 0,5 l wódki
  • 0,5 kg cukru
Przygotowanie:

Owoce umyć. Wypestkowane wiśnie przełożyć do słoja/słoików. Zalać wódką, zakręcić i odstawić w ciemne miejsce na 4 tygodnie od czasu do czasu zamieszać.
Po upływie tego czasu zlać alkohol do butelek, a wiśnie zasypać cukrem, zakręcić ponownie słoik i odstawić w ciepłe miejsce na ok 3 tygodnie (aż cukier się rozpuści). Powstały syropek połączyć z alkoholem i odstawić na minimum miesiąc, by się nam ładnie naleweczka przegryzła.
Z przepisu wyszło nam ponad 1 l nalewki, w sam raz by po odstaniu zlać płyn znad osadu, który chcąc nie chcąc bez przelewania przez płótno przed połączeniem syropu i alkoholu pojawi się. Nie cedzimy, więc potem zlewamy, żeby potem na stole nie straszyło:-P

Pozostałe po zabiegu nalewkowania wiśnie są pysznym dodatkiem do muffinow, ciast i wszelkiej maści deserów, oczywiście dla dorosłych zjadaczy. Tak więc zasypuję owoce ponownie cukrem (sypię tyle, żeby po potrząśnięciu cukier opatulił owoce, odstawiam na słoneczny parapet do rozpuszczenia się cukru, potem przekładam do mniejszych słoiczków, dość ciasno upychając, zalewam powstałym syropkiem i pasteryzuję 10-15 minut. Słoiczki odstawiam odwrócone dnem do góry, szczelnie opatulam ściereczkami, po czym po ostygnięciu odstawiam do chłodnej piwnicy na półkę z przetworkami.

Na zdrowie!

poniedziałek, 24 września 2018

Zupa z dyni Hokkaido

Rozgrzewającą zupę z dyni bardzo gorąco polecam właśnie w tak chłodne dni jak teraz. Mamy 2gi dzień jesieni, więc dynia jest warzywkiem jak najbardziej na czasie - nic, tylko gotować i wcinać!
Jest bogata w witaminy: C, PP, A, E i K, witaminy z grupy B, oraz minerały: wapń, żelazo (działanie krwiotwórcze), magnez, fosfor,  potas, sód oraz cynk - duuuużo dobroci, prawda? Poza tym dynia Hokkaido jest "odkwaszaczem" organizmu - dzięki swojej zasadotwórczości przeciwdziała nowotworom, jak również sprawdza się w kuracjach wspomagających ich leczenie. Bardzo polecam osobom, które zmagają się z anemią:-)
Ale, ale, przechodzę już do przepisu!

Składniki:
  • 1 kg miąższu dyni
  • 1 cebula
  • 3 marchewki
  • ½ główki czosnku
  • ok. 1l wody
  • 1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
  • kawałek imbiru (u mnie wielkości kciuka)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku
  • olej rzepakowy do smażenia
  • natka pietruszki do posypania

Przygotowanie:

Cebulę, marchew i czosnek pokroić na drobno, osolić i smażyć na oleju do zmięknięcia. Do garnka z niewielką ilością wody na dnie, wrzucić obraną, pozbawioną pestek i pokrojoną w sporą kostkę dynię. Nieco posolić i dusić do zmięknięcia, od czasu do czasu mieszając. Podsmażone marchewy, cebulkę i czosnek przełożyć do garnka z miękką dynią. Dolać ok. 1l wody i dorzucić starty na tarce imbir. Dosolić do smaku, doprawić czosnkiem niedźwiedzim, gałką, pieprzem. Gotować wszystko razem pod przykryciem przez jeszcze ok. 20 minut na wolnym ogniu. Pozostawić do ostygnięcia po czym zblendować do uzyskania kremowej konsystencji.
Zupkę podawać gorącą, posypaną świeżą natką pietruszki.


Smacznego!

czwartek, 6 września 2018

Dżem porzeczkowy z pomarańczą

Porzeczki, porzeczki i po porzeczkach.. Przyznam, że były chwile, kiedy nie mogłam już na nie patrzeć:-P Ale żal było nie przetworzyć tylu dobrych witaminek. Zaczynamy!




Składniki:
  • 600 g porzeczki
  • 100 g brązowego cukru
  • 1 pomarańcza



Przygotowanie:

Umyte i odszypułkowane porzeczki gotować bez przykrycia na wolnym ogniu ok 45 minut od czasu do czasu mieszając. Przetrzeć przez gęste sito i przełożyć z powrotem do garnka. Dodać obraną ze skóry i pokrojoną w cząstki pomarańczę. Zagotować, po czym podgrzewać jeszcze przez ok 15 minut. Zlać gorący do małych, wcześniej wyparzonych słoiczków. Mocno zakręcić, odstawić do góry dnem pod przykryciem do ostygnięcia. Przechowywać w chłodnym miejscu.

Smacznego!

środa, 5 września 2018

Sałatka z rukolą, jabłkiem i gruszką


Bardzo lekka i smaczna sałatka, super szybka w przygotowaniu, ciesząca się w mojej rodzinie sympatią oraz wysokim poziomem zjadliwości :-) Zaczynamy!

Składniki:


  • 50 g rukoli
  • 3 słodkie jabłka
  • 2 gruszki
  • garść rodzynków
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 malutka łyżeczka octu 10% (niestety nie posiadam winnego)
  • sól, pieprz


Przygotowanie:

Jabłka i gruszki umyć, podzielić na ćwiartki, wykroić gniazda nasienne, po czym pociachać na kawałki. Przełożyć wszystko do miski/pojemnika*, dorzucić rodzynki, wlać olej, ocet, posolić, popieprzyć, dołożyć na sam koniec rukolę i dokładnie wymieszać. Podawać jako dodatek do obiadku, lub też jako samodzielny lekki posiłek;-)

*Tu przyjdę do Was z malutką radą - dobrze jest zorganizować dobie nieco większy pojemnik do przechowywania żywności, koniecznie z pokrywką, ułatwi on bowiem szybkie wymieszanie sałatki. Po umieszczeniu wszystkich składników w pojemniku, wystarczy pojemniczek przykryć pokrywką, wymieszać w stylu "La Cucaracha" przez chwilkę i tyle. W razie, gdyby pojemnik okazał się za ciasny i sałatka nie do końca wymieszała by się, wystarczy odłożyć ją na kilka minutek, aż zmniejszy swoją objętość i ponownie wymieszać:-)

Smacznego!

poniedziałek, 3 września 2018

Słodko-kwaśny sos porzeczkowy

Posezonowy przepis na przyszły sezon? Czemu nie!

Ten sos jest super sprawą, jeżeli ktoś ceni sobie niesklepowe łakocie. Super sprawdza się jako "luźne" smarowidło do kanapek (u nas w chatce najlepszy do takich z masłem orzechowym - mniaaam!), dodatek do lodów, polewa ciast i muffinów, nawet myślę, że do mięcha by się sprawdził! Jak wypróbuję, dodam odnośnik!:-D


Składniki:

  • 3000 g porzeczki
  • 300 g cukru



Przygotowanie:

Odszypułkowane, umyte porzeczki gotować razem z cukrem na wolnym ogniu przez około 1 godzinkę. Przetrzeć przez drobniutkie sito w celu pozbycia się pesteczek. Powstałą "MAŹ"  zagotować, jeszcze gorącą przekładać do wcześniej wyparzonych słoików. Mocno zakręcić, odstawić do góry dnem i okryć ściereczkami/ręcznikiem. Po ostygnięciu przechowywać w chłodnym miejscu.

*Sos porzeczkowy jest słodko-kwaskowaty, więc jeżeli wolicie bardziej na słodko, nie krępuj się i dosłódź do smaku!



Porzeczkowego smacznego!

wtorek, 5 grudnia 2017

Dodatki do zimowej herbatki


Za oknem śnieg, zimno, przeszywający wiaterek, a tu po powrocie do chatki dobrze byłoby się rozgrzać czymś dobrym. Nalewki są super, ale dzisiaj wersja witaminowa i bezalkoholowa ;-)
Owocki ze słoiczka, na szybko! Bo w tym wypadku chodzi głównie o to, żeby sięgnąć, nabrać i wrzucić do gorącego trunku, a nie bawić się w obieranie, krojenie bla bla bla.. :-)
Tak więc zaczynamy! 

Składniki:
  • 1 pomarańcza
  • 1 cytrynka
  • konkretny kawałek korzenia imbiru
  • brązowy cukier lub miód pszczeli
  • cynamon
Przygotowanie:

Owocki w skórce sparzyć, pokroić w dość cienkie plastry. Imbir obrać ze skórki, również pokroić w plasterki. Na dno wyparzonego niewielkiego słoiczka wsypać cukier (tyle, by w miarę przykrył on dno). Ułożyć kolejno: plaster pomarańczy, posypać cukrem/polać miodem, oprószyć cynamonem, plaster cytrynki, cukier, imbir, cukier i znowu - pomarańcza, cukier/miód, cynamon itd., itd., aż do wypełnienia słoiczka. Między kolejnymi warstwami warto docisnąć plasterki by zaczęły puszczać soczek. Na koniec posypać cukrem i cynamonem, szczelnie zakręcić słoiczek i schować do lodówki.
Już następnego dnia można wrzucić sobie witaminową porcyjkę do świeżo zaparzonej herbatki i cieszyć się delikatnym cytrusowym smakiem i aromatem.

Uwaga: Dla osób, które nie przepadają za posmakiem skórki radzę obrać owoce, pokroić w plastry i układać w słoiczku jak wyżej.

Pozdrawiam cieplutko,
Żarłomira

wtorek, 22 sierpnia 2017

Szpinakowe SMOOTHIE z bananem i kiwi

Na blogu częściej fastfoodowo niż zdrowo, ale Żar też potrzebuje witamin i od czasu do czasu lubi zjeść/wypić coś zdrowego. Czas upałów na całe odpuścił na moment ale i tak mam wrażenie, że wciąż potrzebuję większej ilości płynów - wyschłam chyba czy coś?! ;-)

Dzisiaj mam dla Was przepis na bardzo lekkie, zdrowe, smaczne i pięknie zieleniaste smoothie!


Składniki:

  • solidna garść świeżych liści szpinaku
  • 1 banan
  • 1 kiwi
  • 2 daktyle (opcjonalnie)
  • niepełna szklanka wody mineralnej
  • kawałek imbiru



***



Sposób przygotowania:

Do wysokiego naczynka wsypujemy szpinakową garść, wkrajamy obranego banana i kiwiaka, dorzucamy daktylki i kawałek imbiru. Zalewamy wodą i całość blendujemy na gładką masę.

Przelewamy do ładnej szklaneczki, słoiczka ze słomką, kubeczka z uszkiem, co tam macie - najlepiej przeźroczystego by móc za jednym razem koić zmysły pięknym zielonym kolorem napoju i delektować smakiem witaminowej bombki! :-D


Smacznego Kochani!

niedziela, 4 czerwca 2017

Pstrąg w ziołach z grilla

Czas na grilla!!!



Składniki (na 2 porcje):
  • 2 pstrągi (wypatroszone)
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 czubate łyżeczki posiekanego koperku
  • 3 czubate łyżeczki posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 1 płaska łyżeczka grubo mielonego pieprzu czarnego
  • odrobina kwasku cytrynowego

dodatkowo:
  • olej do posmarowania ryby
  • sól do posypania z wierzchu



Sposób przygotowania:

Pstrągi myjemy pod bieżącą wodą i dokładnie osuszamy przy pomocy jednorazowych ręczników kuchennych, odstawiamy.
Do moździerza skroić w plastry obrane ząbki czosnku, dodać sól i zmiażdżyć na papkę. Dodać koperek, pietruszkę, bazylię, olej rzepakowy, pieprz, odrobinkę kwasku cytrynowego* i dokładnie wymieszać. 
Na foli aluminiowej rozłożyć pstrągi (każdego osobno). Polać rybki olejem i rozprowadzić go zarówno z wierzchu jak i pod spodem. Przygotowaną wcześniej mieszankę nałożyć do środka rybek, równo rozprowadzić. Pozostałą mieszankę wyłożyć bezpośrednio na skórze. Posypać nieco solą i ciasno zawinąć folią. Odstawić na ok. 4h do lodówki.
Piec rybki na rozgrzanym grillu przez ok. 45 minut od czasu do czasu obracając.

* z kwaskiem trzeba troszkę uważać, żeby nie przesadzić. Najlepiej posypać troszkę, wymieszać i spróbować - jeżeli będzie miało już troszkę kwaskowy posmaczek, smarowidełko jest w sam raz.

Smacznego :-)

wtorek, 14 lutego 2017

Walentynkowe muffinki cytrynowo-kokosowe

Wiem, że Walentynki to święto w równym stopniu znienawidzone co kochane. Ale skoro jest już tak bardzo zakorzenione w naszej kulturze, to czy nie miło jest zrobić coś bardzo od siebie dla kochanej osóbki właśnie w taki dzień, jak ten?
Ja dzisiaj upiekłam z tej okazji babeczki cytrynkowo-kokosowe. Mam nadzieję, że mój Mężuś jest zadowolony z takiego prezentu ;-)

Składniki na muffinki (na 12 porcji):
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka wiórków kokosowych
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1 jajko
  • 75 g masła
  • skórka z 1 cytryny
  • 1  płaska łyżeczka soli
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • kilka kostek gorzkiej czekolady

 Składniki na lukier:
  • 80 g cukru pudru
  • kilka kropel oleju rzepakowego
  • kilka kropel soku z cytryny
  • łyżka gorącej wody

*dekoracyjne czerwone serduszka wycięłam z gotowej masy cukrowej


***


Sposób przygotowania:

Muffiny: Suche składniki jak mąka, wiórki, sól, proszek do pieczenia, sodę, wymieszaj w jednej misce. Do 2giej miski przelej roztopione ciepłe masełko, cukier, mleko, skórkę otartą ze sparzonej wcześniej cytrynki, jajo i razem zmiksuj. Mokre składniki dodaj do suchych, wymieszaj mikserem do połączenia składników.
Formę na muffiny wyłóż papilotkami. Przełóż po konkretnej łyżce ciasta do każdego z papilotków. Do części z nich wcisnęłam po kostce gorzkiej czekolady, resztę pozostawiłam bez zmian. Daj ponieść się fantazji i spróbuj dołożyć inny dodatek, który lubisz.
Piekarnik nagrzej do 170℃, włóż muffinki i piecz przez 15-20 minut do tzw. suchego patyczka. Po wyjęciu z piekarnika ostudź na kratce.

Lukier: Cukier puder przesyp do miseczki, skrop olejem i sokiem z cytryny, po czym dolej łyżkę wody, dokładnie wymieszaj. Lukier powinien być gęsty, ale nieco lejący, dzięki czemu ładnie płynnie pokryje powierzchnię muffin.

Część muffin zamocz w lukrze, a część posyp cukrem pudrem przy pomocy drobnego sitka. 
Dodaj ozdoby typu serduszka, cukiereczki, gwiazdki itp. Podziel się z najbliższymi :-)


Pozdrawiam cieplutko, życząc miłego dnia i smacznego!!

piątek, 10 lutego 2017

Muffiny marchewkowo-kokosowe

 Mam ostatnio w chatce niesprawny piekarnik i szczerze mówiąc jeżeli już coś piekę, zwłaszcza ciasto czy muffiny, jestem zmuszona co chwila zerkać, czy wszystko jest ok bo "przepieka" mi jedzonko. Temperaturę ustawiam wybitnie na wyczucie i przypomina to totalnie wypieki na starych, opalanych drewnem kuchniach :-) CZAD i siwy dym! Zwłaszcza jak się zapomnę ;-) :-P
Na szczęście muffinki ślicznie wyrosły, nie przypaliły się i mogłam bezproblemowo zaspokoić słodyczowego głoda! Dodam, że przepis jest szybki i do dekoracji (przyznaję się bez bicia) użyłam kremu gotowca z torebki, co znacznie przyspiesza cały proces, ale spokojnie - już wkrótce pojawią się też kremy od początku do końca robione własnoręcznie :-) A dzisiaj coś łatwego i prędkiego dla leniwców!

 
Składniki (na 12 porcji):

  • 175 g mąki pszennej
  • 80 g mąki ziemniaczanej
  • 2 jaja
  • 150 g masła
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 czubate łyżki wiórków kokosowych
  • 1 łyżeczka mielonej kawy
  • 220 g marchewki

Dodatkowo:
  • krem o smaku krówki z torebki
  • posypka (opcjonalnie)



***



Sposób przygotowania:


 Oba rodzaje mąki połącz z proszkiem do pieczenia, sodą i cynamonem. Do wysokiej miski wbij jaja i utrzyj z cukrem na puszystą masę. Dodaj startą na drobnych oczkach marchewkę i roztopione, wystudzone masełko. Miksuj do połączenia składników, po czym stopniowo dodaj mieszankę mąk i proszków. Na koniec wsyp wiórki i mieloną kawkę. Dokładnie wymieszaj. Przygotowaną wcześniej formę muffinkową wyłóż papilotkami i nałóż do każdego po 2 konkretne łyżki ciasta.
Piekarnik nagrzej do 160-170℃, włóż formę z muffinami i piecz ok. 15-20 minut na termoobiegu, po czym wyjmij i pozostaw do ostygnięcia.
Kremik przygotuj wg przepisu podanego na opakowaniu, przełóż do rękawa cukierniczego i wyciśnij "zgrabne" rozetki, Posyp cukieraskami i ciesz się smakiem marchewkusiowych muffinków! :-D


Smacznego!!!

wtorek, 10 stycznia 2017

Spaghetti z sosem pomidorowo-daktylowym


Witajcie moi Drodzy! 

Mam nadzieję, że wszyscy wypoczęliście podczas przerwy świąteczno-noworocznej i dobrze naładowaliście bateryjki na Nowy Rok :-) Mój czas odpoczynku wydłużył się nieco, co widać po przerwie tu na blogu, ale zrodził się pomysł na reorganizację w partiach piwnicznych naszej chatki i tak szczerze mówiąc nawet nie było kiedy przysiąść do postów! :-P
Ale dzisiaj, jako że mam chwilę, przychodzę do Was z nowym prostym i tanim przepisem na spaghetti z sosem pomidorowo-daktylowym. Ma przyjemny słodkawy posmak i mocno czosnkowy aromat. Nawet niewielka ilość przepysznie podkreśli smak makaronu.


Składniki:
  • 2/3 puszki pomidorów
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka soli
  • 3 suszone daktyle
  • 1/2 łyżeczki cząbru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • pieprz kolorowy świeżo zmielony do smaku


 ***


Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki przełożyć do wyższego naczynia i zblendować. Gładko zmieloną masę przelać na patelnię, doprowadzić do wrzenia i troszkę zredukować, by nabrała bardziej gęstej konsystencji. Makaron ugotować al-dente wg wskazań producenta podanych na opakowaniu. Przełożyć na płaski talerz i polać niewielką ilością sosu. Na koniec oprószyć świeżo zmielonym kolorowym pieprzem. Prawda, że prosto i szybko?

Smacznego!

piątek, 23 grudnia 2016

Barszcz czerwony

Barszczyk to jedna z moich ulubionych potraw. Od dziecka zajadałam się nim i niezmiennie bardzo mocno kojarzy mi się ze świętami Bożego Narodzenia. Podstawowe i pierwsze danie wieczerzy wigilijnej moich rodzinnych stron. Jak zdarzają mi się święta bez barszczyku, zawsze mi go jakoś tak bardzo brakuje i czuję taką kulinarną świąteczną pustkę z niedosytem :-P Mało normalne, ale tak już mam i chyba nigdy się to nie zmieni :-D
Jako że jesteśmy o krok od Wigilii, chciałabym się z Wami podzielić przepisem na bardzo świąteczny, postny i przepięknie czerwony barszczyk, który mam nadzieję przypadnie Wam do gustu i zawita na Waszym świątecznym stole. :-)

Składniki:
  • 1 duży burak
  • 1,5 l wody
  • 1 warzywna kostka rosołowa
  • 1,5 solidnej łyżki soli 
  • 1,5 łyżki cukru
  • 2 liście laurowe
  • 3 ząbki czosnku
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 1/2 płaskiej łyżki świeżo mielonego lub rozgniecionego w moździerzu pieprzu czarnego
  • 1 czubata łyżeczka cząbru
  • 1 czubata łyżka majeranku
  • 1/2 łyżeczki chili
  • 4 suszone grzybki
  • 1 łyżeczka kwasku cytrynowego



***



Sposób przygotowania:

Obieramy buraczka, kroimy go w słupki (takie smuklejsze frytki), wrzucamy do garnka i zalewamy wodą. Dodajemy kostkę rosołową, wsypujemy sól i cukier. Doprowadzamy do wrzenia, po czym zmniejszamy moc grzania i gotujemy jeszcze 10 minut. Po tym czasie dodajemy liść laurowy, ziele angielskie, chili, drobno posiekany czosnek, pieprz, cząber, majeranek, kwasek cytrynowy i mocno rozdrobnione grzybki suszone. Gotujemy na małej mocy kuchenki jeszcze 15 minut.
Próbujemy i ewentualnie doprawiamy do smaku niewielką ilością soli i cukru. Podajemy sam lub z kilkoma uszkami z kapustką i grzybkami.

Smacznego moi Drodzy


poniedziałek, 19 grudnia 2016

Kawowa kaszka deserowa

Wpadł mi do głowy szybki i prosty pomysł na deserek z kaszki manny, ale żeby sobie nieco urozmaicić, wzbogaciłam jej smak o kawę rozpuszczalną i olejek waniliowy dla uaromatyzowania słodkiego deserku :-D

Składniki:
  • 250 ml wody 
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 3 łyżeczki cukru
  • 4 kropelki olejku waniliowego
  • 2 łyżki śmietany 30%
  • starta gorzka czekolada do posypania

***

Sposób przygotowania:

Do garnuszka  wlewamy wodę,  wsypujemy kawę rozpuszczalną z cukrem i kaszkę mannę. Czekamy do momentu, aż zgęstnieje po czym wyłączamy grzanie. Dodajemy śmietanę z olejkiem waniliowym i intensywnie mieszamy do połączenia się składników. Przelewamy do szklaneczki i czekamy aż ostygnie. Na koniec posypujemy gorzką czekoladą.

Smacznego!

sobota, 17 grudnia 2016

Czekoladowa kawa z lodami chili


Piliście kiedyś kawę z lodami? Jeżeli nie to najwyższa na to pora! Połączenie ciepłego z zimnym, a w tym przypadku także słodkiego z ostrym. Niby napój chłodzący, a nie do końca bo chili i kawa rozgrzewa. Propozycja nie tylko na lato ponieważ przyprawy nadają temu napojowi korzenną nutkę w sam raz na zimowy wieczór.

Składniki na kawę (2 filiżanki):
Składniki na lody:
  • 330 ml śmietany 30%
  • 330 ml mleka 3,2%
  • 4 żółtka
  • 100 g brązowego cukru
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • 1 łyżka chili w proszku
  • 1 łyżeczka cynamonu
Dekoracja:
  • starta gorzka czekolada
  • chili w proszku
  • dekoracyjna posypka 


***

Sposób przygotowania:

1. LODY:
Śmietanę razem z mlekiem wlewamy do garnka i zostawiając na małym ogniu doprowadzamy do wrzenia.
W tym samym czasie ubić blenderem z końcówką trzepaczki żółtka z cukrem na gładką masę, przypominającą konsystencją kogel-mogel ;-) Do kogla wlać około połowy zagotowanej śmietany z mlekiem, ponownie ubić do uzyskania jednolitej masy. Masę przelać do pozostałej części mleka ze śmietaną i wolniutko mieszając podgrzewać do momentu, aż całość zacznie delikatnie gęstnieć. Dokładnie w tym momencie należy jak najszybciej zdjąć garnek z palnika, żeby masa nam się nie zważyła*.
Dodajemy połamaną w kosteczki czekoladę, chili i cynamon - mieszamy łyżką do momentu, aż czekolada się rozpuści. Jeżeli cała czekolada nie będzie chciała się rozpuścić nie martw się - w trakcie stygnięcia powinna to nadrobić ;-)
Odstawiamy przykryte folią do ostygnięcia, po czym przekładamy do pojemnika przypominającego taki na lody i wkładamy do środkowej części zamrażalnika. Przez około 3,5 godziny, co pół godziny wyciągamy lody z zamrażalnika i mieszamy mikserem po to, by się nie zbryliły tylko ładnie napowietrzyły. Dzięki temu uzyskamy puszystą konsystencję. Po tym czasie nie męczymy już naszych lodów i zostawiamy je do całkowitego stężenia.

*Uwaga! Jeżeli zauważycie, że całość zaczyna się ważyć, nie zastanawiając się szybciutko przelej masę do miski, w której ubijane były jaja z cukrem i przemiel wszystko jeszcze raz trzepaczką - powinno się wszystko ponownie scalić.

2. KAWA:
Kawę z cukrem zalać gorącą wodą i dokładnie wymieszać. W filiżankach umieszczamy po 2 gałki lodów, po ściance dolewamy ostrożnie kawę, całość posypujemy startą gorzką czekoladą, odrobiną chili i posypką.

Smacznego!


Przepis bierze udział w konkursie Inki

piątek, 9 grudnia 2016

Serowe rogaliki nadziewane prażonymi jabłkami z cynamonem

Uwielbiamy w naszej chatce prażone jabłka. Od jakiegoś czasu mamy ich całkiem pokaźny zapas w piwniczce po tym jak przerobiłam w to lato całe drzewko owoców papierówki! :-P Dodam, że w tym roku jabłonka obrodziła, że ho ho więc miałam co przetwarzać!
Do rogalików wykorzystałam więc już wcześniej przygotowane jabłuszka, jednak zawsze można obrać ok. 3 sztuki, usunąć gniazda nasienne, pokroić w kawałeczki i prażyć na niewielkim ogniu do momentu, aż zaczną się rozpadać. Wtedy doprawić do smaku cukrem, cytrynką i cynamonem. Zawsze można ten proces przyspieszyć używając blendera, ale dobrze by było, by z jabłek nie wyszła całkowita papa, ponieważ łatwiej będzie umieszczać większe cząsteczki owoców w rogalikach.

Składniki na ciasto:
  • 250 g masła
  • 250 g sera białego chudego lub półtłustego
  • 250 g mąki
  • 1 łyżka cukru
  • wiórki kokosowe do podsypywania
  • prażone jabłka z cynamonem
  • mleko
  • cukier puder i cynamon do posypania po wierzchu

 ***

Sposób przygotowania:

 Wsypujemy mąkę do miski, wkrajamy masło i kruszymy ser. Wszystko razem zagniatamy i odstawiamy do lodówki na ok 1,5 godziny. Po tym czasie wyjmujemy ciasto na blat posypany mąką i rozwałkowujemy do grubości ok 4 mm. Kroimy ciasto na kwadraty wielkości ok. 7x7 cm. Każdy z osobna kwadracik dociskamy na desce posypanej wiórkami kokosowymi, aby ładnie oblepiły dolną płaszczyznę ciasta. Połowę każdego kwadratu od centrum w kierunku naroża nacinamy ostrym nożem, na środku układamy cząstkę prażonego jabłka i przykrywamy paseczkami ciasta, zlepiając rogaliki na brzegach. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy po wierzchu mlekiem. Piekarnik nagrzewamy do 170°C. Pieczemy 25 minut ustawiając grzanie dolne piekarnika, przy czym do ostatnich 10 minut włączamy dodatkowo termoobieg.
Po przestygnięciu rogalików posypujemy je mieszanką cukru pudru z cynamonem w stosunku 2:1
Ciasto przypomina nieco francuskie i nie jest zbyt słodkie, dlatego łasuchy mogą się pokusić o dosypanie większej ilości cukru przy wyrabianiu ciasta, lub posypanie cukrem po wierzchu przed włożeniem do piekarnika.


Pozdrawiam bardzo ciepło,
Żarłomira



wtorek, 6 grudnia 2016

Kapuśniak na zdrowie!

Na dworze coraz zimniej, temperatura leci na łeb.. na szyję, a tu przydałoby się rozgrzać po powrocie do domu czymś, co wzmocni organizm i doda sił do dalszego działania. A może jednak ciepłe śniadanko przed wyjściem z domu? Co więc powiecie na kapuśniak? 
Kapusta kiszona zawiera mnóstwo witaminy C, która ma ogromny wpływ na nasz układ odpornościowy. W swoim składzie ma też witaminy z grupy B wpływające na m.in. działanie naszego układu nerwowego, zawiera także sole mineralne oraz witaminy E, K, P. Samo zdrowie, więc do dzieła!

Składniki:
  • 0,7 kg ziemniaków
  • 2 średnie cebule
  • 260 g kiszonej kapusty
  • 150 g marchewki
  • 250 g kiełbasy
  • 2 ząbki czosnku
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 3 liście laurowe
  • 2 ziarna jałowca
  • 2 goździki
  • 5 ziaren kolorowego pieprzu
  • 1,5 łyżki soli
  • 1/2 łyżeczki suszonego cząbru
  • 1 płaska łyżka majeranku

***

Przygotowanie:

 Ziemniaki obieramy, płuczemy i kroimy w kostkę. Przesypujemy do garnka, zalewamy wodą ponad ich poziom, solimy i gotujemy przez 10 minut. Po tym czasie do ziemniaków dorzucamy obraną i startą na grubych oczkach marchew, liście laurowe, ziele angielskie, podgotowujemy 6 minut. Cebulę kroimy w kostkę, podsmażamy na patelni i dorzucamy do zupki. Kiełbasę kroimy w półplasterki, podpiekamy na patelni, odstawiamy. Kapustę kiszoną nieco rozdrabniamy żeby się nie ciągnęła podczas jedzenia, po czym również dodajemy do zupki. I kolej na kiełbaskę - siup do gara! Gotujemy nadal na małym ogniu.
Na patelnię po pieczeniu cebulki i kiełbaski wlewamy kilka łyżek wody z zupy i dopełniamy 1/3 szklanki ciepłej wody z czajnika. Dodajemy pokrojony drobniutko czosnek, jałowiec, goździki, kolorowy pieprz, cząber, majeranek - doprowadzamy do wrzenia i gotujemy jeszcze przez 5 minut. Wyciągamy goździki, a ziołowy bulionik pozostały na patelni przelewamy do naszej zupki. Gotujemy jeszcze wszystkie składniki razem przez 5 minut, po czym nie pozostaje nam nic innego jak tylko zajadanie się naszym kapuśniakiem na zdrówko! Smacznego moi mili :-)


Pozdrawiam mikołajkowo, życząc masy fajnych prezentów!

Żarłomira

sobota, 3 grudnia 2016

Pizza wiejska

Pizza wiejska to jedna z kombinacji, którą bardzo lubię i która od pierwszego wypróbowania bardzo przypadła mi do gustu. Jako zamiennika kabanosów można użyć wiejskiej kiełbaski, wędzonego boczku itp.

Składniki na podkład pizzy:
  • 380 g mąki pszennej
  • 1/4 szk. oleju
  • 1/2 szk. wody
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżki oregano
  • 1/2 łyżki tymianku
  • 1/2 łyżeczki soli
  • mąka pszenna pełnoziarnista do podsypania przy rozwałkowywaniu
Składniki na sos:
  • 1/3 puszki pomidorów (tych w całości)
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 2/3 łyżeczki suszonego czosnku lub 3 ząbki świeżego
  • 1 łyżeczka bazylii
  • 1/2 łyżeczki suszonej szałwii
Wszystkie składniki sosu zmiksować na gładką masę, odstawić do późniejszego użycia.

Dodatki:
  • kabanosy
  • szynka konserwowa
  • 3 jajka
  • starty ser żółty (ilość i rodzaj uzależnione od preferencji zjadacza :-P)


***
Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki wrzucamy do miski, zaczynając od mąki. Mieszamy łyżką do wstępnego połączenia, potem zaczynamy wyrabiać ciasto ręcznie. Ciasto nie powinno się mocno kleić do reki i miski, więc w razie potrzeby należy dosypać troszkę mąki. Jak będzie już jędrne i sprężyste, ciasto wykładamy na blat/stolnicę podsypaną mąką pszenną pełnoziarnistą (jej konsystencja sprawia, że ciasto przybiera ciekawą fakturę i zupełnie nie klei się do wałka), rozwałkowujemy tak, by było w każdym miejscu w miarę równej grubości.
Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Smarujemy równomiernie sosikiem, posypujemy kawałeczkami kabanosów lub plastrami kiełbasy, szynką pokrojoną w kosteczkę i warstwą sera na którą wbijamy ostrożnie jaja. Jajeczka posypujemy solą i dodatkowa niewielką ilością sera żółtego. Piekarnik nagrzewamy do 170°C ustawiając dolne grzanie i termoobieg. Pizzę wkładamy na 15 minut i gotowe! taka wiejska pizza jest fajną odmianą dla tych, którzy lubią sobie nieco poeksperymentować! :-) Dzięki jajom jest soczysta i naprawdę pyszna! Polecam i życzę smacznego!


Pozdrawiam Was,
Żarłomira

piątek, 2 grudnia 2016

Ineczka pod kokosowo-śmietankową pierzynką

Inka jest napojem, który gościł w dzieciństwie chyba u wszystkich. I zawsze można było poczuć się nieco bardziej dorośle, bo przecież piło się kawę! :-D Przy okazji ostatniej wizyty w rodzinnych stronach, Mama kupiła nam Inkę czekoladową, żebyśmy sobie mogli spróbować innej wersji, niż klasyczna, która gości u nas w chatce na kuchennej półce. Faktycznie - trochę mnie poniosło, ale nie mogłam się oprzeć pokusie, więc powstała Ineczka pod kokosowo-śmietankową pierzynką - połączenie składników, które niezmiennie uwielbiam!

Ineczka pod kokosowo-śmietankową pierzynką
 Ilość: 2 porcje

Składniki na warstwę z INKĄ:
  • 1 szkl. mleka 3,2%
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżki INKI o smaku czekoladowym
  • 1/2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki mąki żytniej pełnoziarnistej
Składniki na warstwę waniliowo-kokosową:
  • 1 szkl. mleka 3,2%
  • 1/2 opakowania cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
  • 2,5 łyżki wiórków kokosowych
Składniki na bitą śmietanę:
  • 1 szkl. śmietany kremówka 30%
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka żelatyny
  • 3 łyżki gorącej wody do rozprowadzenia żelatyny
Dodatkowo:
  • kruche rurki
  • wiórki do przesypywania warstw
  • starta gorzka czekolada
  • cukrowe perełki 

 ***

Sposób przygotowania:

2/3 szklanki mleka wlewamy do rondelka, wsypujemy doń cukier i Inkę, mocno podgrzewając mieszamy aby wszystkie składniki ładnie się rozpuściły i połączyły. Do 1/3 mleka pozostałej w szklance wsypujemy obie mąki, dokładnie mieszamy i ciurkiem przelewamy do gorącej mieszanki w rondelku. Przez cały czas mieszając uważamy, żeby nie porobiły się grudki. Po zgęstnieniu przestajemy podgrzewać i przelewamy do szklaneczek. Warstwę posypujemy cienką pierzynką wiórków kokosowych, dzięki czemu nie powstanie kożuszek, za którym wiele osób nie przepada ;-)

Pora na warstwę z wiórkami! Jak w poprzedniej części 2/3 mleka z cukrami podgrzewamy do rozpuszczenia się składników. W pozostałej części mleka rozprowadzamy mąkę, przelewamy do rondelka, mieszamy intensywnie do połączenia i zgęstnienia. Na koniec wsypujemy wiórki, ponownie mieszamy do połączenia się składników. Lejąc z rondelka po łyżce, ostrożnie i nieśpiesznie robimy w szklankach kolejną warstwę również posypując na koniec wiórkami.

Przyszła pora na bitą śmietanę! :-) Do małej miseczki wsypujemy łyżeczkę żelatyny, rozprowadzamy ją dokładnie w gorącej wodzie i odstawiamy na chwilę na bok. Do wysokiego naczynia wlewamy śmietanę i ubijamy na średnich obrotach aż stanie się gęsta i puszysta. Wtedy wsypujemy cukier puder z cukrem waniliowym, ponownie ubijamy na niższych obrotach. Podbieramy ok. łyżkę ubitej śmietany, mieszamy ją dokładnie z żelatyną, po czym małą miksturkę wlewamy do wysokiego naczynka z dużą miksturką :-P. Ponownie ubijamy, jednak tylko do momentu aż śmietana zacznie gęstnieć i przybierze konsystencję kremu.
Śmietanowy kremik przekładamy wtedy do szprycy lub rękawa cukierniczego i wyciskamy zgrabnie na wierzch naszych słodziutkich warstewek :-) Całość posypujemy startą na dużych oczkach gorzką czekoladą, słodkimi perełkami, wkręcamy delikatnie rureczki i koniec!



Napój jest słodziutki, lecz nie przesadnie, ma idealną gęsto-płynną konsystencję i mimo długiego opisu jest łatwy i szybki w przygotowaniu:-) Polecam bardzo serdecznie i życzę smacznego!

Przepis bierze udział w konkursie Inki

wtorek, 29 listopada 2016

Pizza z kabanosami i oliwkami

Pizza gości u nas w chatce co najmniej raz w tygodniu, bo ją uwielbiamy. Zazwyczaj od razu robimy 2 sztuki, żeby przypadkiem nie brakło i wcinamy za jednym posiedzeniem do filmu ;-) Ciasto w smaku przypomina mi nieco bardziej wilgotne w środku krakersy z chrupiącą skórką. Jest kruchutkie i bardzo smaczne! :-)


Składniki na podkład pizzy:
  • 380 g mąki pszennej
  • 1/4 szk. oleju
  • 1/2 szk. wody
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżki oregano
  • 1/2 łyżki tymianku
  • 1/2 łyżeczki soli
Składniki na sos:
  • 1/3 puszki pomidorów (takich w całości)
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki suszonego czosnku lub 2 ząbki świeżego
  • 1 łyżeczka bazylii
  • 1/2 łyżeczki chili w proszku
  • szczypta pieprzu
Wszystkie składniki sosu zmiksować na gładką masę, odstawić do późniejszego użycia.

Dodatki:
  • kabanosy
  • oliwki 
  • starty ser żółty (ilość i rodzaj uzależnione od preferencji zjadacza :-P)


***
Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki wrzucamy do miski, zaczynając od mąki. Mieszamy łyżką do wstępnego połączenia, potem zaczynamy wyrabiać ciasto ręcznie. Ciasto nie powinno się mocno kleić do reki i miski, więc w razie potrzeby należy dosypać troszkę mąki. Jak będzie już jędrne i sprężyste, ciasto wykładamy na blat/stolnicę podsypaną mąką i rozwałkowujemy na  ładne i w miarę równe kółeczko (lub kanciaste jak u mnie :-P).
Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Smarujemy równomiernie sosikiem, posypujemy pokrojonymi w plasterki oliwkami i kawałeczkami kabanosów, kończąc warstwą sera. Piekarnik nagrzewamy do 170°C ustawiając dolne grzanie i termoobieg.
Pizzę wkładamy na 15 minutek i już! Chwila na ostygnięcie, pokrojenie i można cieszyć się świeżą, chrupiącą, domową, a co najważniejsze przepyszną pizzą! :-)

Smacznego!

Pozdrawiam cieplutko,
Żarłomira


niedziela, 27 listopada 2016

Sól z chili

Na dzisiejszym rynku można spotkać masę rodzajów urozmaicanych smakowo soli za wcale nie małe pieniążki.
Spróbowałam więc zrobić sobie taką piękną sól, oczywiście w wersji ostrej i jestem zachwycona!
Polecam bardzo bardzo, próbujcie swoich sił w urozmaicaniu swoich soli! :-P

Składniki:
  • 1 kg soli gruboziarnistej morskiej
  • 6-7 papryczek chili
***
 
 Sposób przygotowania:

Papryczki myjemy, przecinamy na pół, wyciągamy gniazdka nasienne. Tak pięknie przygotowane papryczki wrzucamy do malaksera i szatkujemy praktycznie na konkret papkę! Im więcej puści soku, tym lepiej, bo będzie chętniej dzielić się nim z naszą solą ;-)
Następnie wsypujemy do papryczkowej miazgi naszą sól - mielimy chwilkę (moja chwilka była zbyt długa i wyszła mi pół na pół sól drobno- i gruboziarnista). Potem jeszcze chwilkę mieszamy ręcznie, żeby oba składniki ładnie się ze sobą połączyły i taką mokrą sól przesypujemy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Odstawiamy na 24 h w ciepłe miejsce do wysuszenia. Od czasu do czasu można ją przemieszać, żeby szybciej oddawała wodę. Oczywiście czas może ulec skróceniu lub wydłużeniu w zależności od warunków temperaturowych panujących w waszych domkach.
Po wysuszeniu powstałe grudki rozgniatamy na drobniejsze i przesypujemy do szczelnego słoiczka.
Warto poświęcić troszkę czasu na przygotowanie takiej chili-soli, ponieważ zawsze bardziej wzbogaci smak Waszych potraw niż taka zwykła sól, no i świetnie wygląda! - u nas leży na wierzchu bo aż żal ją chować do szafki :-P

Pozdrawiam cieplucho,
Żarłomira
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...